Na Sardynii opowiada się, że bogowie, patrząc na mapę świata, upuścili przypadkiem kawałek raju do Morza Śródziemnego. Ponoć dlatego wyspa ma kształt śladu stopy – jakby ktoś stanął tu, żeby sprawdzić, czy miejsce jest wystarczająco dobre, by zostać na dłużej. I właśnie to jest clou tej wyspy: Sardynia nie jest „ładnym przystankiem” na trasie. To miejsce, gdzie bardzo szybko pojawia się myśl: „trzeba tu wrócić, ale już inaczej zaplanować czas”. Bo jeśli wchodzi się w nią na serio – w plaże, nuragi, owcze sery, lokalne wina i wąskie drogi wijące się pośród makii – czas zaczyna płynąć w innym tempie.
To nie jest wyspa „na odhaczenie”, tylko teren do eksploracji: z północy na południe, od modnych kurortów po wioski, gdzie menu pisze się ręcznie na kartce. Poniżej przewodnik po Sardynii poukładany tak, żeby dało się zmaksymalizować wyjazd – niezależnie, czy są to 4 dni, czy 2 tygodnie.
⏳ Ładowanie punktów na mapie…
Legenda (kliknij aby pokazać/ukryć):
⏳ Ładowanie punktów na mapie…
Legenda (kliknij aby pokazać/ukryć):