Wiele osób planujących wyjazd nad Adriatyk wciąż nie ma jasnej odpowiedzi, jaka waluta obowiązuje obecnie w Chorwacji i jak najlepiej płacić na miejscu. Poniżej znajduje się konkretne podsumowanie: jaką walutę zabrać, jak płacić, gdzie wymieniać i na co uważać, żeby nie przepłacić podczas wyjazdu do Chorwacji.
Jaka waluta jest w Chorwacji?
Od 1 stycznia 2023 roku oficjalną walutą Chorwacji jest euro (EUR). Dawna chorwacka kuna (HRK) została wycofana z obiegu jako środek płatniczy. W praktyce oznacza to, że w sklepach, restauracjach, hotelach czy na kempingach płaci się tak samo jak w innych krajach strefy euro.
Obecnie jedyną obowiązującą walutą w Chorwacji jest euro – kuna nie jest już przyjmowana w sklepach i lokalach.
Walutę oznacza się symbolem €, a międzynarodowym skrótem EUR. W obiegu są zarówno monety (1, 2, 5, 10, 20, 50 centów oraz 1 i 2 euro), jak i banknoty (5, 10, 20, 50, 100, 200, 500 euro). Chorwacja ma swoje własne wzory monet euro, ale oczywiście bez problemu przyjmowane są również monety i banknoty z innych krajów strefy euro.
Jeżeli gdzieś w internecie pojawiają się jeszcze ceny w kunach, zwykle są to starsze materiały sprzed zmiany waluty. Obowiązują wyłącznie ceny w euro. Warto też brać poprawkę na to, że dawne przeliczenia „ile to jest w kunach” są już mało przydatne.
Płatności w Chorwacji: gotówka czy karta?
Po wprowadzeniu euro Chorwacja stała się dla turystów znad Wisły znacznie prostsza pod względem płatności. Karty płatnicze są bardzo popularne, ale gotówka nadal się przydaje. Nie ma jednego dobrego rozwiązania dla wszystkich – najlepiej łączyć oba sposoby.
Gdzie wygodniej płacić kartą, a gdzie gotówką?
W większych miastach (Zagrzeb, Split, Zadar, Dubrownik), w kurortach i przy głównych atrakcjach turystycznych płatność kartą jest standardem. Terminale są w hotelach, na kempingach, w supermarketach, stacjach benzynowych, większości restauracji i w wielu barach. Akceptowane są karty Visa i Mastercard, rzadziej karty typowo lokalne czy mniej popularne systemy.
Gotówka w euro przydaje się szczególnie w mniejszych miejscowościach, w lokalnych barach, na targach, w piekarniach, przy zakupie owoców i warzyw „z auta” czy na stoiskach przy plaży. W niektórych miejscach terminal teoretycznie jest, ale właściciel niechętnie go używa przy bardzo małych kwotach i woli banknoty oraz monety.
W sezonie zdarzają się też chwilowe problemy z terminalami (awarie internetu, przeciążenia). W takich momentach osoba bez choćby podstawowego zapasu gotówki może mieć problem z zapłaceniem za obiad czy zakupy w małym sklepie.
Rozsądne podejście to połączenie obu metod: większe wydatki kartą, drobne zakupy i napiwki – gotówką. W ten sposób minimalizuje się opłaty bankowe, a jednocześnie ma się komfort w mniej turystycznych miejscach.
Wymiana waluty na euro: w Polsce czy w Chorwacji?
Osoby wyjeżdżające do Chorwacji muszą zdecydować, czy wymienić pieniądze na euro jeszcze w kraju, czy zrobić to już na miejscu. Każde rozwiązanie ma swoje plusy, ale kilka zasad pozwala uniknąć strat.
Najwygodniej jest mieć konto walutowe w euro i kartę wielowalutową albo tzw. kartę „bezprowizyjną” do płatności zagranicznych. Wtedy nie ma potrzeby wymieniać gotówki w dużych ilościach – większość wydatków obsługuje się kartą, a gotówkę w euro (jeśli potrzeba) można wypłacić z bankomatu na miejscu.
Jeśli planowany jest wyjazd z większą ilością gotówki, lepiej kupić euro w polskim kantorze (stacjonarnym lub internetowym) przed podróżą. Kursy w typowych kantorach turystycznych przy chorwackich deptakach są zwykle mniej korzystne. Zdarzają się też prowizje doliczane „na bileciku”, których turysta nie zauważa przy szybkiej transakcji.
Warto unikać wymiany waluty na euro na lotniskach – zarówno w Polsce, jak i w Chorwacji. Kursy są tam zwykle jednymi z najgorszych na rynku, a prowizje bywają wysokie. Jeśli już trzeba coś wymienić w takich miejscach, lepiej ograniczyć się do symbolicznej kwoty.
Bankomaty, opłaty i pułapki
Bankomatów w Chorwacji nie brakuje – są w większych miastach, w kurortach, często też w mniejszych miejscowościach. Pozwala to wygodnie wypłacać euro bez wożenia dużych sum gotówki z Polski. Trzeba jednak zwrócić uwagę na kilka kwestii.
- Sprawdzenie opłat w swoim banku za wypłaty za granicą (prowizja, minimalna kwota, ewentualny limit darmowych wypłat).
- Wybieranie bankomatów znanych banków (np. Zagrebačka banka, PBZ, OTP), a unikanie „anonimowych” maszyn prywatnych operatorów, które często mają wysokie prowizje.
- Wypłacanie raczej większych kwot rzadziej, niż wielu małych – procentowa prowizja boli mniej przy jednej większej transakcji, niż przy kilku małych.
Dynamiczne przewalutowanie w terminalach i bankomatach
Jednym z częstych źródeł niepotrzebnych kosztów jest tzw. dynamiczne przewalutowanie (DCC). Pojawia się ono zarówno przy płatnościach kartą w terminalach, jak i przy wypłatach z niektórych bankomatów.
Mechanizm wygląda podobnie: terminal lub bankomat „uprzejmie” proponuje przeliczenie transakcji z euro na złotówki od razu na miejscu, pokazując od razu kwotę w PLN. Kuszące, bo „od razu wiadomo, ile to będzie”, ale kurs stosowany przez operatora jest zazwyczaj bardzo niekorzystny.
Na ekranie często pojawiają się dwie opcje – jedna z kwotą w złotówkach (z podpisem typu „with conversion”, „with DCC”), druga z kwotą w euro (np. „without conversion”, „charge in EUR”). To właśnie zawsze warto wybierać opcję z obciążeniem w euro, bez przewalutowania po kursie operatora.
Przy płatności terminalem kasjer czasem „dla wygody” zatwierdza opcję przewalutowania. Warto wtedy poprosić o ponowne wprowadzenie transakcji lub – jeśli obsługa się zgodzi – anulowanie i zapłatę gotówką. Kilkunastoprocentowa różnica kursowa przy większych kwotach naprawdę potrafi zaboleć.
Kiedy karta rozlicza transakcję w euro, przeliczenie na złotówki odbywa się po kursie organizacji płatniczej (np. Visa, Mastercard) plus ewentualna marża banku. W praktyce jest to zazwyczaj znacznie tańsze niż dynamiczne przewalutowanie w miejscu płatności.
Ceny w Chorwacji po wejściu do strefy euro
Po wprowadzeniu euro w Chorwacji sporo mówi się o wzroście cen. Faktycznie, w wielu turystycznych miejscach ceny są dziś zdecydowanie wyższe niż kilka lat temu. Dotyczy to szczególnie nadmorskich miejscowości i popularnych miast jak Dubrownik czy Split.
Wciąż jednak wiele zależy od regionu i stylu podróży. W lokalnych jadłodajniach, z dala od głównych promenad, obiady potrafią kosztować rozsądne pieniądze, a zakupy w supermarketach (Konzum, Plodine, Lidl, Spar) nie odbiegają drastycznie od polskich realiów – choć większość produktów importowanych bywa droższa.
Ceny noclegów są mocno sezonowe. W lipcu i sierpniu stawki w euro potrafią być bardzo wysokie, szczególnie w topowych lokalizacjach. Czerwiec i wrzesień często dają dużo lepszy stosunek jakości do ceny, zarówno w hotelach, jak i w apartamentach czy na kempingach.
Dla osób przyzwyczajonych do Chorwacji „sprzed lat” różnica bywa odczuwalna. Dobrą praktyką jest zaplanowanie budżetu w euro z lekkim zapasem i porównanie cen noclegów oraz restauracji jeszcze przed wyjazdem, zamiast liczyć na pamięć sprzed kilku sezonów.
Napiwki, drobne wydatki i praktyczne kwoty gotówki
Wraz z euro zmieniło się tylko tyle, że napiwki liczone są teraz w innej walucie. Zasady samego dawania napiwków są w Chorwacji dość podobne jak w innych krajach Europy.
- W restauracjach przyjmuje się napiwek na poziomie ok. 5–10% wartości rachunku, jeśli obsługa była w porządku.
- W barach, kawiarniach i przy drobnych rachunkach często wystarczy „zaokrąglenie w górę” o 1–2 euro.
- Przy płatności kartą napiwek często daje się po prostu zostawiając kilka monet na stole – obsługa jest do tego przyzwyczajona.
Drobna gotówka w euro przydaje się też na opłaty za toalety w niektórych miejscach, bilety parkingowe z parkometru, wejściówki do niewielkich atrakcji czy lokalne produkty kupowane bez terminala. Monety 1 i 2 euro są w Chorwacji bardzo „chodliwe” – warto mieć ich po prostu więcej.
Ile gotówki realnie zabrać nad Adriatyk?
Kwota gotówki, którą warto zabrać, zależy oczywiście od stylu podróży, ale można przyjąć kilka orientacyjnych widełek. Osoba, która przez cały wyjazd planuje płacić głównie kartą, może spokojnie ograniczyć się do 100–200 euro w gotówce na drobne wydatki. To zazwyczaj w zupełności wystarcza na kilka dni.
Rodzina, która wybiera apartament, jada zarówno „na mieście”, jak i we własnym zakresie, a do tego często korzysta z lokalnych atrakcji, powinna rozważyć zabranie 300–500 euro w gotówce na tydzień, resztę płacąc kartą. Taki poziom zwykle daje komfort bez konieczności codziennego szukania bankomatu.
Osoby, które z różnych powodów nie chcą lub nie mogą płacić kartą (np. tylko gotówka do dyspozycji, karta służbowa, bardzo wysokie prowizje bankowe), muszą oczywiście zabrać znacznie więcej euro. W takim przypadku warto rozważyć rozdzielenie gotówki na kilka bezpiecznych miejsc oraz korzystanie z sejfu w hotelu lub dobrze zabezpieczonego bagażu.
Niezależnie od kwoty, zawsze warto mieć przy sobie trochę mniejszych nominałów. Banknot 100 czy 200 euro może być problematyczny przy płaceniu za małe zakupy w sklepie czy przy budce z lodami, podczas gdy banknoty 10 i 20 euro oraz monety są zdecydowanie praktyczniejsze.
Podsumowując: w Chorwacji obowiązuje euro, karty są powszechnie akceptowane, ale rozsądny zapas gotówki wciąż ułatwia życie. Kilka prostych zasad – unikanie dynamicznego przewalutowania, świadomy wybór bankomatów i rozsądna ilość euro w portfelu – pozwala spędzić wyjazd nad Adriatykiem bez zbędnego stresu o pieniądze.